Hej!
W ten weekend odbył się ślub moich przyjaciół.
Cały tydzień miałam masę spraw na głowie a do tego jeszcze doszły poszukiwania sukienki idealnej :)
W ostatniej chwili paznokcie doczekały się na swoją kolej.
Co tu począć gdy czas goni a nam trzeba czegoś prostego ale zarazem eleganckiego i efektownego?
Mój wybór padł na Baby Boomer :)
Często wykonuje się go na paznokciach akrylowych i żelowych ale przy pomocy zwykłych lakierów można wyczarować równie piękny efekt!
Ja, do swojego nail art'u użyłam:
- Bazy Essence, Studio Nails
- Lakieru Sephory, Satin Corset
- Lakieru z Essence Stamp Me! White
- Top coat'u Seche Vite
- Lateksowej gąbeczki do makijażu
Jeśli chcesz wykonać taki manicure ale nie masz gąbeczki
środa, 10 grudnia 2014
czwartek, 4 grudnia 2014
And the winner is....
Hej!
Szybki post dzisiaj :)
Zostałam nominowana do Liebster Blog Award- sprawczynią tej miłej niespodzianki jest Gosia z bloga Color Explosion. Dziękuję Ci serdecznie ;)
Na początek wyjaśnię o co chodzi w zabawie:
"Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za “dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana blogerom o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz je o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."
sobota, 29 listopada 2014
Dia de los muertos czyli halloweenowe paznokcie po meksykańsku :)
Zrobiło się ostatnio paznokciowo u mnie na blogu :)
Jeden powód jest taki, że biorę udział w kilku projektach.
Drugi- to, że mam okropne problemy z tabletem i napisanie najkrótszego posta sprawia mi trudność.
Mam nadzieję, że paznokciowe notki również Ci przypadną do gustu ;)
Nie przedłużając- przygotowałam wreszcie zdobienie trzeciego tygodnia projektu Frambuesy- Meksykańskie Halloween.
Do wykonania paznokci użyłam:
niedziela, 23 listopada 2014
Christmas Challenge czyli projekt u Słonecznika
Hej!
Nadszedł ten smutny dzień, w którym musiałam zmyć z paznokci Indiankę... Cieszyła moje oko ale trudno- słowo się rzeklo.
Niestety nie miałam za dużo czasu na przemyślenie i wykonanie zdobienia dlatego postawiłam na prosty wzór- śnieżynkę :)
Dzisiejszy nail art wykonałam głównie przy pomocy produktów essence.
Użyłam:
Bazy Essence 24/7
Lakieru Colour & Go, 146 That's what I mint!
Białej farbki akrylowej
Topu Seche Vite
Srebrnych kuleczek Essence, 03 It rains money
Top coat'u Effet Mat z Sephory.
Nadszedł ten smutny dzień, w którym musiałam zmyć z paznokci Indiankę... Cieszyła moje oko ale trudno- słowo się rzeklo.
Niestety nie miałam za dużo czasu na przemyślenie i wykonanie zdobienia dlatego postawiłam na prosty wzór- śnieżynkę :)
Dzisiejszy nail art wykonałam głównie przy pomocy produktów essence.
Użyłam:
Bazy Essence 24/7
Lakieru Colour & Go, 146 That's what I mint!
Białej farbki akrylowej
Topu Seche Vite
Srebrnych kuleczek Essence, 03 It rains money
Top coat'u Effet Mat z Sephory.
piątek, 21 listopada 2014
Indiańskie paznokcie- projekt Frambuesy :)
Kuku!
W tym tygodniu organizatorka akcji "Razem przejdziemy przez świat" przewidziała dla uczestniczek zadanie szczególnie bliskie memu sercu.
Zdobienie paznokci inspirowane kulturą Indian- mam i ja!
Parę słów wstępu
Ideologia życia w zgodzie z naturą i wolność w każdym tego słowa znaczeniu, duma, odwaga, przywiązanie do braci i pamięć o nieobecnych- to kilka z wielu wspaniałych cech przypisywanych Czerwonoskórym.
Ich wierzenia oraz zwyczaje są tak ciekawe i piękne, że zacząwszy lekturę na ich temat, ciężko się od niej oderwać.
Sklania z pewnością do wielu przemyśleń na temat życia, społeczeństwa i stanu umysłu oraz ducha.
U mnie wywołuje również melancholię i żal- Indianie są jednym z wielu przykładów okropnego, niesprawiedliwego losu zgotowanego przez drugiego człowieka.
Gorąco zachęcam do bliższego zapoznania się z ich dziejami!
Z wymienionych wyżej powodów ciężko mi było wyobrazić sobie moją pracę w radosnych, jaskrawych kolorach- postanowiłam postawić na stonowane barwy ziemi a same zdobienia wykonać w czerni i bieli. W ten sposób chcę odnieść się do przeszłości-dzisiejsi Indianie to już nie ta sama historia.
Do wykonania dzisiejszego zdobienia użyłam:
W tym tygodniu organizatorka akcji "Razem przejdziemy przez świat" przewidziała dla uczestniczek zadanie szczególnie bliskie memu sercu.
Zdobienie paznokci inspirowane kulturą Indian- mam i ja!
Parę słów wstępu
Ideologia życia w zgodzie z naturą i wolność w każdym tego słowa znaczeniu, duma, odwaga, przywiązanie do braci i pamięć o nieobecnych- to kilka z wielu wspaniałych cech przypisywanych Czerwonoskórym.
Ich wierzenia oraz zwyczaje są tak ciekawe i piękne, że zacząwszy lekturę na ich temat, ciężko się od niej oderwać.
Sklania z pewnością do wielu przemyśleń na temat życia, społeczeństwa i stanu umysłu oraz ducha.
U mnie wywołuje również melancholię i żal- Indianie są jednym z wielu przykładów okropnego, niesprawiedliwego losu zgotowanego przez drugiego człowieka.
Gorąco zachęcam do bliższego zapoznania się z ich dziejami!
Z wymienionych wyżej powodów ciężko mi było wyobrazić sobie moją pracę w radosnych, jaskrawych kolorach- postanowiłam postawić na stonowane barwy ziemi a same zdobienia wykonać w czerni i bieli. W ten sposób chcę odnieść się do przeszłości-dzisiejsi Indianie to już nie ta sama historia.
Do wykonania dzisiejszego zdobienia użyłam:
poniedziałek, 17 listopada 2014
Krótki post organizacyjny- info dla Was :)
Kochani,
Od jakiegoś czasu obserwuje wzmożoną poczytność bloga- bardzo się z tego cieszę!
W związku z tym pomyślałam, że fajnym pomysłem będzie utworzenie kolejnej zakładki- dla Was :)
Widziałam już coś takiego m.in. u Frambuesy i bardzo spodobała mi się idea wzajemnegi promowania swoich blogów.
Dlatego dodaję zakładkę "Wasze blogi i instagramy".
Wiele z Was- tak jak ja, posiada konto IG połączone z blogiem.
Dzielicie się tam zdjęciami z postów ale również rzeczami, które nie zawsze publikujecie- czasem wrzucacie jakieś fotki zrobione w szczególnych momentach albo pozytywne myśli.
W związku z tym, każdy kto czyta moją pisaninę i ma ochotę podzielić się swoją działalnością na blogu lub/i instagramie może zostawić wpis z linkiem i nickiem w komentarzu do nowej zakładki.
Drugą kwestią organizacyjną jest zrobienie porządku z postami dot. zdobień paznokci oraz zakładką "nail art".
O co chodzi?
środa, 12 listopada 2014
Łowickie!
Postanowiłam wziąć udział w paznikciowym projekcie Frambuesy- "Razem przejdziemy przez świat".
Ponieważ pochodzę z Łodzi, postawiłam na wzór łowicki- wiążę z tym miastem wspaniałe wspomnienia.
Z rozrzewnieniem wspominam jarmarki i imprezy, na których nie brakowało ubranych w piękne stroje ludowe tancerzy i tancerek z koralami na szyjach.
Jak łatwo się domyślić, wykonując zdobienia postawiłam na zieleń, czerwień, różne odcienie koloru niebieskiego i pomarańczowego.
Wszystkie paznokcie różnią się od siebie mniej lub bardziej- te u małego i serdecznego palca oraz kciuka przyozdobiłam makami.
Malując kwiaty użyłam techniki One Stroke.
niedziela, 9 listopada 2014
Kasztanowe paznokcie
Hej!
Dziś prezentuję Ci kolejny nailart jesienny.
Był już patchwork a teraz pora na inny symbol deszczowych miesięcy- kasztany!
Do wykonania całości użyłam:
środa, 5 listopada 2014
Jesienna pielęgnacja skóry problematycznej
Ochłodziło się, słońce złagodniało- czas na zmiany w pielęgnacji twarzy.
Wrażliwa cera trądzikowa bywa bardzo wybredna- nie lubi zmian. Ani tych pogodowych ani kosmetycznych.
Jednak co począć gdy ukochany, lekki krem staje się zbyt lekki a dobroczynny podkład za ciemny (wakacyjna opalenizna odchodzi w niepamięć)?
Trzeba się ratować.
sobota, 1 listopada 2014
Niech cię głowa o to nie swędzi!
Od zawsze miałam kłopoty ze skórą głowy- jak nie swędzenie to łupież albo przetłuszczające się włosy. Podobny problem dotykał moich najbliższych- nizoral często gościł w naszej łazience. Raz pomagał, raz niekoniecznie- w zasadzie nie przypominam sobie, żeby ktoś w moim domu był w pełni zadowolony z jego efektów. Zmienialiśmy więc szampony, ja i siostra kombinowałyśmy z odżywkami, sprayami ale ciągle coś było nie tak.
Minęły lata a ja nadal nie znalazłam idealnego kosmetyku do włosów ale za to doszłam do ciekawych wniosków i wypracowałam kilka sposobów, które się u mnie sprawdzają w walce ze świądem i innymi nieprzyjemnymi doświadczeniami.
Z perspektywy czasu, porównując doświadczenia z różnymi produktami stwierdziłam, że tak naprawdę łupież przytrafił mi się może raz czy dwa w efekcie stosowania niewłaściwych kosmetyków i niekiedy dziwacznych praktyk wynikających z rozpaczliwej chęci pozbycia się problemu.
W pozostałych przypadkach winę za stan mojej czupryny ponosiło przesuszenie skalpu lub utrudnianie skórze oddychania. Białe paproszki, które brałam za typowy łupież okazały się najzwyczajniej w świecie przesuszoną skórą, która delikatnie łuszczyła się w kontakcie ze szczotką czy grzebieniem.
Przejrzałam wszystkie moje szampony i niestety na pierwszym miejscu zawierały SLS (Sodium Laureth Sulfate)- składnik odpowiedzialny dokładne usuwanie np. tłuszczu z powierzchni skóry.
Minęły lata a ja nadal nie znalazłam idealnego kosmetyku do włosów ale za to doszłam do ciekawych wniosków i wypracowałam kilka sposobów, które się u mnie sprawdzają w walce ze świądem i innymi nieprzyjemnymi doświadczeniami.
Z perspektywy czasu, porównując doświadczenia z różnymi produktami stwierdziłam, że tak naprawdę łupież przytrafił mi się może raz czy dwa w efekcie stosowania niewłaściwych kosmetyków i niekiedy dziwacznych praktyk wynikających z rozpaczliwej chęci pozbycia się problemu.
W pozostałych przypadkach winę za stan mojej czupryny ponosiło przesuszenie skalpu lub utrudnianie skórze oddychania. Białe paproszki, które brałam za typowy łupież okazały się najzwyczajniej w świecie przesuszoną skórą, która delikatnie łuszczyła się w kontakcie ze szczotką czy grzebieniem.
Przejrzałam wszystkie moje szampony i niestety na pierwszym miejscu zawierały SLS (Sodium Laureth Sulfate)- składnik odpowiedzialny dokładne usuwanie np. tłuszczu z powierzchni skóry.
Subskrybuj:
Posty (Atom)











